Jak zwalczać w sobie chęć do gromadzenia niepotrzebnych rzeczy?

Oglądając telewizję lub czytając artykuły w internecie nietrudno natknąć się na prawdziwe historie o ludziach, którzy za wszelką cenę muszą zatrzymywać w swoim otoczeniu wszystkie przedmioty. Dotyczy to zarówno rzeczy w pewnym stopniu użytecznych, jak i zwykłych śmieci. Dlaczego niektórzy mają problem z pozbywaniem się zupełnie nieprzydatnych produktów i czy jesteśmy w stanie sami wyleczyć się z pierwszych objawów syllogomanii?

 

Przykłady zachowań patologicznych

W jednym z odcinków programu „W pułapce rzeczy” można zauważyć, że dla pewnej brytyjskiej rodziny gromadzenie było powodem do dumy. Reporterzy rozmawiali z kobieta, która zbierała wszystko, z czym kiedykolwiek miała kontakt – były więc tam nawet kartoniki po sokach, które piła w dzieciństwie. Prosiła ona swoje dzieci, by poszły w jej ślady, a one przekazały tę „tradycję” swoim dzieciom. I wszystko to odbywało się z uśmiechami na twarzy w powierzchni mniejszej niż posiadają przeciętne polskie domy.

Zbieractwo  dla wielu jest sposobem na poczucie kontroli w niestabilnym otoczeniu. Kiedy kolekcjonują dobytek swojego życia, czują, że są w stanie zatrzymać przy sobie nawet osoby, które nie chcą z nimi być. Oprah Winfrey wzięła udział w projekcie, który miał pomóc zbieraczom rozpoczęcie normalnego życia. W wielu przypadkach okazywało się, że pod stertą śmieci znajdują się ogromne pokłady pleśni i grzybów. Amerykańska prezenterka wielokrotnie w czasie trwania programu musiała być hospitalizowana z powodu pojawiających się na jej ciele zmian skórnych.

W innym odcinku kobieta czuła potrzebę zachowywania wszystkiego, co tylko mogła wziąć. W jej domu znajdowały się więc opakowania po cukierkach, ale także niezliczona ilość bezpańskich zwierząt. Stanowiła utrapienie dla otoczenia z powodu nieprzyjemnego zapachu, jakim charakteryzował się jej dom i ona sama. Kiedy ekipa TLC zaczęła wyrzucać niepotrzebne przedmioty natknęła się na… kilkadziesiąt szczątek kotów i psów oraz ogromną liczbę niezidentyfikowanych kości. Brzmi to przerażająco, jednak syllogomania jest chorobą, której rozwój można zatrzymać, jeśli w odpowiednim momencie powtarzamy u siebie pierwsze symptomy. Jak tego dokonać?

Jedna szafa na jedną osobę w domu

Nieliczona ilość ubrań była kiedyś przejawem bogactwa i luksusu. Teraz traktuje się ją raczej jako marnotrawstwo i niepotrzebne wydawanie pieniędzy. Odzież jednej osoby w domu nie powinna przekraczać powierzchni standardowej szafy. Wyrzucamy wszystko, w czym nie chodziliśmy w jednym sezonie – posiadamy kilka strojów kąpielowych, a i tak ubieramy zawsze jeden ulubiony? To po co nam te nieużywane? Wyrzucamy!

Nie odkładaj, wyrzucaj!

Nie należy ustawiać rzeczy na bok, by wyrzucić się później. Zróbmy to teraz. Takie przedmioty tylko zajmują miejsce i coraz trudniej utrzymać zorganizowaną przestrzeń.

Odzyskaj pieniądze

Mamy ogromny sentyment do danej rzeczy i po prostu nie możemy jej wyrzucić? Sprzedajmy ją! W erze aukcji internetowych jest to niebywale proste. Dzięki temu zyska zadowolonego właściciela, a my będziemy bogatsi o kilka złotych.

Kolekcja może być tylko jedna

W dzieciństwie zbieraliśmy maskotki, porcelanowe figurki jako nastolatkowie i komiksy w dorosłym życiu. Czas ograniczyć się tylko do jednego zbioru. To ważne, by pozbywać się ze swojego otoczenia reliktów przeszłości.

Pomoc ostateczna

Kiedy nawet pozbycie się starych czasopism sprawia nam ból serca, to zdecydujmy się na małą sztuczkę. Wszystkie rzeczy, z których nie korzystamy, umieśćmy w kartonach i zaklejmy je taśmą. Napiszmy na nich „do wyrzucenia w ciągu pół roku” i dopiszmy ostateczną, konkretną datę utylizacji. Jeśli przez ten czas ani razu nie zerwaliśmy taśmy to znak, że nie znajduje się w nich nic wartościowego.

Pamiętaj o tym, że jeśli Twój problem nie ulega zmniejszeniu, a w Twoim mieszkaniu znajduje się coraz więcej nieprzydatnych przedmiotów, to czas zgłosić się do specjalisty. Zbieractwo może być objawem groźnych zaburzeń i powodować problemy zdrowotne, więc w wielu przypadkach konsultacja lekarska pomoże Ci powrócić do normalnego życia.