EKO-zasady, które warto wpajać dzieciom  

 

Jeszcze do niedawna życie zgonie z poszanowaniem natury nazywano modą. Teraz to już normalne i nie mamy problemy z tym, żeby reagować na nieodpowiedzialne zachowanie. Dziwi więc fakt, że dzieci dorastające w świecie, w którym na każdym kroku przypomina się o tym, jak ważne jest dbanie o środowisko, często są osobami, które najmniej zwracają na to uwagę. Może wpływ ma na to właśnie ta przytłaczająca ilość informacji, więc zadaniem dorosłych jest pokazanie dzieciom w praktyce, że przestrzeganie zasad EKO jest proste i nie wymaga od nas wielkiego poświęcenia. Dzięki temu nasze pociechy i otaczający je świat będzie zdrowszy.

 

  1. Dbanie o higienę

Trudno w to uwierzyć, ale nadal są osoby, które nie myją rąk po skorzystaniu z toalety. Dziecko chętnie przejmie takie zachowanie, ponieważ często łączy się to ze stratą czasu, który mogłoby poświęcić na zabawę. Samo opłukanie rąk w zimnej wodzie nic nie da, trzeba je przecież porządnie namydlić i osuszyć. Warto więc przypominać maluchowi o tym i z mycia zrobić swego rodzaju zabawę. Można w trakcie wymyślać wspólne piosenki lub np. robić zawody – kto wytworzy więcej piany, ten będzie pierwszym graczem przy kolejnej zabawie.

  1. Oszczędzanie wody

Trudno dbać o higienę bez wody, jednak nie można pozwolić na to, by lała się ona godzinami. Często wanna wypełniona po brzegi wodą jest jedyną opcją, żeby zmusić dziecko do mycia. Trzeba pamiętać o tym, że jeśli przyzwyczaimy dziecko do takiej kąpieli, to po pewnym czasie przestanie być dla niego atrakcją i znowu zacznie unikać codziennego pluskania. Zamiast litrów wody lejmy tyle, by dziecko mogło w wodzie usiąść, a czynnikiem zachęcającym niech będą przeróżne zabawki. Sprawdzą się nawet bańki mydlane czy gąbki w śmiesznych kształtach. Takie rozwiązanie jest na pewno tańsze i bardziej ekologiczne.

  1. Nie zarażaj!

Dzieci bardzo często łapią różne infekcje i to nie dlatego, że mają osłabiony system odpornościowy, ale z powodu ogromnej ilości zarazków w przedszkolu czy szkole. Winna jest temu głównie nieświadomość, jak działa przenoszenie chorób. Chociażby właśnie obowiązek mycia rąk czy zakrywania ust w trakcie kichania. W dziecięcych plecakach nie raz można znaleźć stare, zużyte chusteczki higieniczne. Bywa niestety jeszcze gorzej – maluchy wycierają nos w rękaw. Takie zachowania trzeba skutecznie eliminować i wpajać dziecku, że będąc w szkole jest odpowiedzialne zarówno za swoje zdrowie, jak i innych.

  1. Czytanie etykiet

Sześciolatek czy dziecko młodsze będzie miało z tym oczywiście problem, jednak dobrze już od najmłodszych lat wyczulać je na to, że muszą wiedzieć, co znajduje się w pożywieniu czy środkach czystości, których używamy. Rozmawiajmy więc o tym, że sztuczne zapychacze lub niebezpieczne chemiczne związki są nieodpowiednie i należy ich unikać. Dziecko początkowo nic z tego nie zrozumie, jednak w przyszłości nie będzie mieć oporów przed tym, żeby przed kupnem dokładnie czytać etykiety lub pytać sprzedawców o informację. Wyrośnie z niego świadomy konsument, który nie nabierze się na marketingowe zagrania producentów.

  1. Czas na zewnątrz

Dwuroczne dziecko bawiące się telefonem to już codzienność. Nie ma w tym nic złego, jeśli zabawa ta nie trwa dłużej niż 20 min. Wiadomo, że rodzicom jest łatwiej posadzić malucha przed telewizorem czy tabletem i mieć spokój na kilka godzin, jednak w dalszej perspektywie takie zachowanie przyniesie o wiele więcej szkody, niż można teraz przypuszczać. Dzieci stają się apatyczne, oderwane od rzeczywistości, aspołeczne. Codzienny kilkugodzinny zastój wpływa negatywnie nie tylko na aspekty psychiczne, ale i fizyczne. Dziecko każdego dnia powinno spędzić przynajmniej godzinę na zabawie na zewnątrz. Czy to będzie plac zabaw czy tylko spacer. Niech ma możliwość zobaczenia tego, o co ma dbać – drzewa, kwiaty, zwierzęta. W inny sposób jak ma zrozumieć, czym jest środowisko i dlaczego jest ważne?