Zwierzak w domu – bałagan nie do opanowania?

Większość z nas ma w domu zwierzaki. Każde z nich wymagają odpowiedniej pielęgnacji i solidnej dawki uczuć. Nawet jeśli zdecydowaliśmy się na rybki, to wbrew pozorom wcale nie tak łatwo zapewnić im wiecznie wysprzątane akwarium, nie mówiąc już o bałaganie jaki generują psy czy koty – wszędobylski piach, futro, resztki jedzenia, poturbowane zabawki. Trudno uwierzyć też w to, ile sierści potrafią zostawić nawet malutkie szczurki czy króliki. Jednak sprzątanie po czworonogach nie jest aż tak uciążliwe, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka, a ich wielkie oddanie na pewno wynagrodzi nam te trudy.

Pozbywamy się sierści!
W najgorszym okresie, kiedy zwierzaki gubią futerko trzeba sprzątać jak najczęściej tylko możemy. Fruwająca po domu sierść jest nie tylko nieestetyczna, ale także może przyczynić się do rozprzestrzeniania kurzu, a tym samym do rozwoju alergii.
Z paneli, płytek czy parkietu pozbywamy się włosów przy pomocy elektrostatycznego mopa. Dlaczego nie odkurzacza? Mop chwyci wszystkie włoski za pierwszym razem, dzięki czemu unikniemy powielania tych samych czynności. Z kolei w przypadku dywanów i wykładzin nie mamy wyjścia – musimy odkurzać. Najpierw posypmy powierzchnię sodą, a następnie cierpliwie czyścimy zabrudzenie – centymetr po centymetrze.
Sierść bardzo lubi zbierać się na meblach. Zanim zaczniemy standardowo je odkurzać warto przetrzeć je zwilżoną samą wodą ściereczką z mikrofibry. Dzięki temu wybierzemy wszystkie włoski, a użyty później detergent nie przyklei ich do mebli.

Zapach zwierzaka
Nawet najpiękniejszy, wychowany i zadbany pies potrafi stracić nad sobą panowanie i w czasie spaceru wytarzać się w czymś, czego na pewno nie chcemy w naszym domu. A każdy wie, jak pachnie mokry pies. A jak pachnie mokry pies, który na chwilę oszalał i nałożył na siebie specyficzne perfumy, to już zupełnie inna liga. Z kolei wiele ras psów lub inne zwierzaki, np. fretki, mają swój unikalny zapach, którego nie da się po prostu zmyć – taki ich urok. Jak zatem zadbać o dom, by nie pachniał rosomakiem?
Używanie odświeżaczy powietrza może się sprawdzić, ale tylko na chwilę, np. podczas wizyty gości. Aby zminimalizować przykry zapach pamiętajmy o tym, by zwierzak miał zawsze zadbane futerko, a do jego mycia stosujmy tylko środki dla czworonogów – od ludzkich szamponów mogą dostać uczulenia lub łupieżu i zapach będzie jeszcze gorszy. Kąpmy zwierzaka tak rzadko, jak się tylko da – częste szorowanie powoduje intensywniejsze wydzielanie zapachu. Bardzo często pierzmy posłania. Nie kupujmy więc wielkich i grubych materaców – większość zwierzaków nie potrzebuje luksusów i zwykły koc starczy w zupełności.
Jeśli pupilowi zdarza się załatwić w domu w miejscu, gdzie nie powinien lub ukochał sobie kanapę, na której nie chcemy by leżakował, to zanim zdecydujemy się na chemiczny „odstaraszacz” spróbujmy smarować dany obszar sokiem z cytryny lub skórką świeżej pomarańczy. Eksperymentujmy z różnymi produktami o silnym zapachu, ponieważ zwierzaki, tak samo jak ludzie, mają różne gusta i inne pachnidła mogą je drażnić.

Uważajmy na chemię!
Kiedy dom jest zabrudzony, wszędzie sierść i dziwny zapach to pierwsze, co mamy ochotę zrobić, to chwycić za silnie żrący środek, który ze wszystkim poradzi sobie w kilka minut. Jednak nie będzie to zdrowe ani dla nas, ani dla pupila.
Pamiętajmy o tym, że w kuchni mamy cały arsenał bezpiecznych środków czyszczących. Ocet lub kwasek cytrynowy świetnie poradzą sobie np. ze smugami na szybach balkonowych, które tworzą się przez nosy czworonogów. Dzięki swojemu zapachowi mogą także odstraszać zwierzaki od załatwiania w nieodpowiednim miejscu. Soda oczyszczona zabija bakterie i neutralizuje zapachy, sprawdzi się więc do czyszczenia posłania. Aby wprowadzić do mieszkania trochę przyjemnego zapachu stosujmy naturalne olejki eteryczne – znajdziemy je już za 5 zł. Wszystkie z tych substancji mogą być zjedzone przez naszego pupila bez obawy o jego zdrowie.