Wszędzie błoto! Jak się go pozbyć?

Jesień ma wiele uroku i pięknych aspektów – spacer po parku w otoczeniu kolorowych liści na drzewach, świeże owoce, nostalgiczna atmosfera. Jednak wraz z nią przychodzą deszcze i wszędobylskie błoto. Bez najmniejszego trudu dostaje się ono do naszych mieszkań, biur czy sklepów. Wydawać by się mogło, że jedynym rozwiązaniem na uniknięcie notorycznie powstających plam jest całodobowa warta z mopem przy drzwiach. Na szczęście istnieją jeszcze inne sposoby, by nie zmienić przestrzeni w błotniste pobojowisko. Lepiej zapobiegać, niż sprzątać. Zamiast poddawać się frustracji i konieczności czyszczenia plam z błota z podłóg, dywanów i mebli, pomówmy o tym, jak można zapobiec ich powstawaniu.

Wycieraczki w biurze

Są obowiązkowym elementem w każdym domu czy biurze. Lepiej, jeśli mogą być wystawione przed wejściem, jednak z doświadczenia wiemy, że mało który klient zwróci wtedy na nie uwagę. Z kolei te w pomieszczeniu powodują sytuacje, że cały brud i tak po pewnym czasie rozprzestrzeni się na cały pokój. Warto więc zainwestować w wycieraczki, które są w stanie zebrać piasek i błoto z wielu par butów. Dobrym rozwiązaniem są modele gumowe, które łatwo przenieść i wyczyścić, a brud spod nich można zebrać mopem. Obok gumowych można również położyć tradycyjną wycieraczkę, która z kolei lepiej wchłania wilgoć. Choć nie będzie to może wyglądać estetycznie, to na pewno zabezpieczy nas przed ciągłym sprzątaniem.

W domu łatwiej

Głównymi winowajcami błota w domu są… buty! W okresie deszczowym możemy więc zdejmować je zanim przekroczymy próg mieszkania. W Polsce takie zachowanie może być uznane za dziwne, jednak w wielu krajach już od lat się to praktykuje. Na ganku lub w korytarzu warto ustawić małą szafkę na buty, a jeśli nie mamy takiej możliwości, to połóżmy zwykłą wycieraczkę, na której będziemy kłaść domowe pantofle (oczywiście jeśli nie mamy obaw, że któryś ze sąsiadów mógłby je sobie przywłaszczyć). Zabrudzone buty trzymajmy w przedpokoju na np. szmatce. Jak wyschną, łatwo będzie z nich usunąć błoto i doprowadzić je do używalnego stanu.

Błoto w pomieszczeniu, co teraz?

Stosując najlepsze środki ostrożności i tak może się zdarzyć, że ktoś np. zapomni wytrzeć butów i zostawi ogromną ilość błotnistych śladów. Nie należy jednak się niepotrzebnie niepokoić, ponieważ błoto schodzi łatwo nawet z białych dywanów. Oto parę sugestii jak pozbyć się błota:

Płytki i drewno

W przypadku płytek warto sprzątać od razu, jak tylko pojawi się plama. Czasem do jej usunięcia wystarczy tylko odrobina wody, jednak można dodać też trochę octu – takie połączenie na pewno nie zniszczy nam podłogi. W przypadku drewna należy zastosować jeszcze produkt natłuszczający np. oliwę z oliwek – dzięki temu piasek nie będzie przywierał do porowatej powierzchni i jeszcze łatwiej będzie go usunąć.

Zainwestujmy w porządny, zbierający brud mop. Nie sztuką jest bowiem rozmazać błoto po całym pokoju i zamieść piasek pod meble Nie sprawdzą się więc mopy sznurkowe czy przecieranie zwykłą szmatką. Idealnym rozwiązaniem będą nakładki z mikrofibry lub takie, które posiadają duże pory i odstępy między włóknami.

Dywany i tapicerki

Najgorszą rzeczą, jaką można zrobić, to natychmiastowe rozpoczęcie czyszczenia błotnistych śladów na dywanie. Doprowadzi to tylko do tego, że brud wejdzie głębiej i jeszcze trudniej będzie go usunąć. Należy poczekać, zanim całkowicie nie zaschnie. Jak już plama będzie sucha, to wciągnijmy piasek odkurzaczem, a następnie wymieszajmy 1 łyżkę detergentu do dywanów z 2 filiżankami ciepłej wody i taką mieszanką „stemplujmy” za pomocą gąbki owe zaburzenie – nie trzyjmy i nie pocierajmy. Wilgoć zbierzmy przy pomocy suchej, bawełnianej szmatki. Przy naprawdę sporych zabrudzeniach czynność tę będzie należało kilkukrotnie powtórzyć.