Fugi – mały wielki problem

Tam gdzie są płytki, tam też muszą być fugi. Zazwyczaj nie zawracamy na nie większej uwagi, aż po pewnym czasie od remontu nie pamiętamy już, jakiego właściwie miały być koloru. Fugi są nieustanie narażone na zabrudzenia, a te w łazience dodatkowo na atak pleśni czy grzybów. Jak nie dopuścić do rozwoju drobnoustrojów i jak przywrócić fugom dawny blask, by nie szpeciły glazury i nie straszyły gości?

Dlaczego fugi muszą być czyste?
To, że ciemne fugi nie wyglądają estetycznie to najmniejszy problem. Dużo większy stanowi fakt, że w specyficznym materiale bardzo chętnie namnażają się bakterie, pleśń i grzyby. Fugi szybko nasiąkają, więc na spoinach koło umywalki, wanny, prysznica, wanny itd. można spodziewać się prawdziwej wylęgarni drobnoustrojów. Jest to szczególnie niebezpieczne, jeśli z pomieszczania korzystają małe dzieci lub osoby starsze. Także wszyscy z obniżoną odpornością powinni unikać kontaktu z brudnymi fugami. Warto też kontrolować stan fug w miejscu pracy – pleśń może powodować rozwój alergii i uczulenia, a w krytycznym stadium nawet zmiany skórne, takie jak nadmierne wysuszenie lub powstawanie ropnych pęcherzy.
Po nawet najdokładniejszym umyciu fug problem z pleśnią może w krótkim czasie pojawić ponownie. Jeśli tak się stanie to znak, że wentylacja w pomieszczeniu nie jest na odpowiednim poziomie. Najczęściej dzieje się tak w łazienkach, w których nie ma okna. Pamiętajmy więc, by w miarę możliwości drzwi do toalety były otwarte, a płytki przecierajmy papierowym ręcznikiem po każdym zamoczeniu.

Domowe preparaty czyszczące
Na szczęście do usunięcia nalotu na fugach nie są potrzebne specjalistyczne środki, jednak bez nich szorowanie zajmie trochę więcej czasu. Do czyszczenia można użyć soku z cytryny, który świetnie wybieli jasne fugi. Sok nakładamy przykładając do powierzchni przekrojoną w pół cytrynę lub możemy skorzystać z soku w buteleczce. Po zaaplikowaniu czekamy ok. 30 min. po czym wszystko szorujemy dość twardą gąbką, szczotką lub szmatką. Dla polepszenia efektu warto spłukać powierzchnię wodą i wytrzeć do sucha, jednak nie jest to konieczne – resztki soku z cytryny nie zrobią nam krzywdy w kontakcie ze skórą np. przy kąpieli.
Niezastąpiona w porządkach mieszania sody i octu sprawdzi się również przy fugach. Jest to rozwiązanie o wiele silniejsze i powinno uporać się ze wszystkimi zabrudzeniami. Efekt czystych fug powinien też utrzymywać się dłużej niż w przypadku soku z cytryny. Zawiesinę przygotowujemy w proporcji ze 100 ml wody i octu z dodatkiem 25g sody oczyszczonej. Dokładnie mieszamy i dla zwiększenia komfortu użytkowania warto przelać całość do butelki z atomizerem. Nakładamy dość dużą dawkę na powierzchnię i czekamy 15 min. Zanim jednak zaczniemy pracę warto sprawdzić, jak na płyn reagują płytki: czy się nie odbarwiają lub czy fugi nie będą się kruszyć – ma to czasem miejsce przy najtańszych rodzajach fug. Po tym czasie czyścimy fugi miękką szczoteczką. Tym razem trzeba wszystko dokładnie przemyć wodą, by pozbyć się mieszaniny z płytek. Roztwór bez problemu usunie kamień, tłusty nalot oraz skupiska baterii.

Specjalistyczne preparaty – czy warto?
Chemiczne produkty do czyszczenia fug mogą niekiedy okazać się konieczne. Szczególnie jeśli mamy do czynienia z naprawdę brudnymi i zaniedbanymi fugami. Często widoczne plamy to tylko część pleśni, która znajduje się już dużo głębiej. Cena takich preparatów nie przekracza 30zł, a bardzo ułatwi pracę. Jedno opakowanie powinno wystarczyć na wysprzątanie kilku pomieszczeń, w których znajdują się płytki. Dodatkowo produkty te poradzą sobie również z rdzą, kamieniem, długoletnim brudem i zabiją wszystkie bakterie. Jedynym ich minusem jest drażniący zapach, więc można z nimi pracować tylko w pomieszczeniach o dobrej wentylacji.

A może para?
Parownice są idealnym rozwiązaniem w przypadku fug. Należy jednak zdawać sobie sprawę z tego, że aby nie narazić się na niepotrzebne koszty muszą mieć regulowany strumień pary lub odpowiednie nasadki – w przeciwnym wypadku zbyt mocna siła może uszkodzić fugi, szczególnie te silikonowe. W 100°C ginie większość bakterii, a para świetnie czyści zabrudzone powierzchnie. W przypadku kamienia należy pomóc jej niewielką ilością soku z cytryny czy octu.